Z życia Arki i ŚDS

Pensjonariusze Arki i Środowiskowego Domu Samopomycy wybrali sie na wycieczkę nad morze oraz do Elbląga

  W położonym malowniczo Jantarze daleko od plaży znajdziemy Farmę Jantar - godną polecenia za cudowny teren, funkcjonalne domki i klimat totalnej beztroski.; droga na plażę - nasz skrót, to ostre podejście pod górkę, a potem już tylko ścieżką leśną bardzo przyjemny spacerek i po ok. 500m widać nasz cudowny Bałtyk, cała mierzeja wislana to wspaniałe tereny spacerowe, oczywiście lasy, plaże; miejsce dla osób ceniących spokój i piękno przyrody. To nie reklama, choć takie można odnieść z początku wrażenie, ale wstępny opis wycieczki, jaka doszła do skutku dla podopiecznych Ewangelickiego Domu Opieki „ARKA” oraz Środowiskowego Domu Samopomocy. W dniach od 7 do 10 września wybraliśmy się w liczbie 41 osób na wspaniałą wycieczkę nad nasze piękne morze. Po przyjeździe na miejsce, po zjedzeniu pysznego obiadku w Ośrodku Wypoczynkowym „Bursztyn”, rozpakowaniu, wybraliśmy się na pierwszą wycieczkę autobusem nad nasze morze, przywitanie to ważna rzecz dla wszystkich. I choć z Mazur, gdzie mamy jeziora, to jednak widok morza sprawił ze w u wieku osób zakręciła się łza w oku, byli tak naprawdę pierwszy raz nad morzem, nigdy wcześniej nie mieli tej okazji. Po powrocie czekały na nas pięknie wyposażone domki, hamaki oraz wspaniały teren. Część z podopiecznych była zachwycona znajdującym się na Farmie mini-zoo. Czekały na nas lamy, kózki, owieczki, strusie, konie, wspaniała świnka oraz osiołek o imieniu Herkules. Najwięcej frajdy sprawiało karmienie tych zwierzątek jak również bliski kontakt z tymi zwierzętami. Frajdą dla wszystkich okazało się zorganizowanie ognisko i pieczenie kiełbaski. Terapeuci zadbali o swoich podopiecznych, o ich żołądki, a potem przyszedł czas na posiłek dla nich samych. Drugiego dnia naszej wycieczki po śniadaniu wybraliśmy się do Krynicy Morskiej, w drodze powrotnej zwiedziliśmy obóz Stutthof w Sztutowie. Sztutowo jest położone na Pomorzu u nasady Mierzei Wiślanej, między Gdańskiem a Elblągiem. Warto wspomnieć, że podczas wojny więźniowie przewiezieni z Auschwitz widząc piękny krajobraz i umiejscowienie obozu oddychali z ulgą, że ten obóz będzie lżejszy i odżywała w nich nadzieja, że przetrwają do wolności... lecz było inaczej po pewnym czasie odkrywali, że Stutthof jest o wiele gorszy...Po obiedzie mieliśmy czas dla siebie, każdy, kto chciał odpoczywał przy domku, spędzał czas na rozmowie, wspomnieniach, na spacerze po pobliskich uliczkach, jak również bardziej sprawni wybierali się drogą przez las, rosnący na piasku, aby podziwiać widoki polskiego morza. Trzeciego dnia naszej wycieczki, wybraliśmy się do Gdyni zwiedzając Oceanarium oraz spacerując przy zacumowanych statkach ORP Błyskawica – polski niszczyciel typu Grom, jedyny ocalały polski okręt zbudowany przed II wojną światową, oraz najstarszy w świecie wciąż istniejący niszczyciel oraz żaglowiec Dar Pomorza. Z Gdyni wybraliśmy się do Gdańska. Po wspólnym posiłku i podzieleniu się na grupki, zwiedzaliśmy Gdańsk. Wracając do Jantaru dla wszystkich czekała niespodzianka, być nad morzem i nie zjeść typowej morskiej rybki? W tutejszej restauracji nad samą plażą Jantaru przygotowano dla naszych uczestników poczęstunek. Wspólna kolacja zakończyła się zdjęciem nad naszym morzem, i tak naprawdę był to już czas pożegnania się z Bałtykiem. Czwartego dnia po śniadaniu i spakowaniu do autokaru, pożegnaliśmy się z naszą „Farmą” i wybraliśmy w drogę powrotną. I tu kolejna niespodzianka, ponieważ droga powrotna wiodła przez Frombork. Zwiedziliśmy Wzgórze Katedralne oraz Szpital św. Ducha. Nasze zwiedzanie zakończyliśmy posiłkiem, po czym wybraliśmy się w drogę powrotną do Mikołajek. Bardzo się cieszymy, że ta wycieczka nam się udała. Dopisywała nam pogoda, mieliśmy naprawdę wspaniałe warunki, pełna współpraca, bez żadnych problemów, za co terapeutom i uczestnikom z całego serca dziękuję. Pragnę podziękować również naszemu kierowcy, Panu Bogdanowi z Giżycka, jego styl jazdy oraz sympatyczny kontakt z nami wszystkimi sprawił, że nie odczuwaliśmy zbytnio trudu podróży. Mamy nadzieję, że co roku będziemy mogli wybrać się na podobne wycieczki w różne miejsca Polski.

Natomiast w dniu 12 września 2010 roku delegacja Ewangelickiego Domu Opieki „ARKA” oraz Środowiskowego Domu Samopomocy wzięła udział w IX Dniu Solidarności z Osobami Chorymi Psychicznie, na zaproszenie Pani Ludwiki Załuskiej, kierownik ŚDS z ul. Winnej, jednocześnie głównego organizatora uroczystości w Elblągu. Patronat nad wydarzeniem objął Prezydent Elbląga Henryk Słonina.Podczas uroczystości odbywały się prezentacje szpitali psychiatrycznych, pielęgniarek neuropsychiatrycznych, PZP, ŚDS, WTZ, DPS, MOPS, ERKON, Szkoły Policealnej im. Jadwigi Romanowskiej „Medyk”, Zespołu Szkół Gospodarczych w Elblągu,Warto zaznaczyć iż w Polsce na schizofrenię choruje około 400 tys. osób, na świecie 1% populacji. Jest to choroba, na którą zachorować może potencjalnie każdy, bez względu na pochodzenie, styl życia czy zdolności intelektualne. Źródłem choroby są zarówno biologiczne zmiany w funkcjonowaniu mózgu, jak i relacje społeczne. Pamiętać należy, że chorzy na schizofrenię nie zagrażają innym bardziej niż osoby zdrowe.W trakcie obchodów prezentowano prace pacjentów i podopiecznych placówek i instytucji udzielających pomocy osobom chorym psychicznie, połączone z kiermaszem i loterią, miały miejsce również występy zespołów artystycznych poszczególnych placówek, - konkurencje sportowe,- atrakcje kulinarne i dobra zabawa przy muzyce oraz warsztaty plastyczne.
Piotr Czudek