Wizyta w Oberhausen

Nasza młodzież wraz z proboszczem odwiedzili parafię partnerską w Oberhausen

 

Młodzież z Mikołajek w Niemczech

Od 27 kwietnia do 2 maja grupa młodzieży z parafii Mikołajskiej wraz ze swoim duszpasterzem brała udział w wyjeździe do parafii partnerskiej w Oberhausen położonej w Zagłębiu Ruhry, niedaleko granicy holenderskiej. W podróż mogliśmy się wybrać dzięki pomocy finansowej Diakonii Polskiej, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni. Przebieg i trasa wyjazdu zostały zaplanowane w ten sposób, aby po drodze zobaczyć miejsca związane z historią reformacji.

Z Mikołajek wyjechaliśmy naszym busem parafialnym w sobotni poranek 27 kwietnia, a już po 9 godzinach znaleźliśmy się w Berlinie, gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg w jednej z tamtejszych Parafii. Przed snem zdążyliśmy jeszcze zwiedzić centrum stolicy Niemiec, największe wrażenie sprawiły: budynek Reichstagu oraz ogromna ewangelicka katedra. W niedzielę już o 8 rano ruszyliśmy w drogę do Wittenbergi, aby zobaczyć miasto, które bywa określane mianem kolebki reformacji, bo właśnie tam działali Marcin Luter i Filip Melanchton. Z Wittenbergi ruszyliśmy na zachód – po kilku godzinach znaleźliśmy się pod stadionem Borussii Dortmund znanej ze swoich polskich piłkarzy, a po kolejnej godzinie byliśmy na miejscu – w Schmachtendorf – dzielnicy Oberhausen, gdzie czekali już nasi gospodarze.

Kolejne dwa dni to czas spędzony razem z niemieckimi przyjaciółmi na wspólnym zwiedzaniu najciekawszych atrakcji w okolicy. Największe wrażenie sprawiły na nas: wspinaczka na szczyt pieca hutniczego w nieczynnej hucie w Duisburgu oraz wizyta w Gasometer – ogromnym zbiorniku na gaz przerobionym na gigantyczną galerię wysoką na 117 metrów, na szczyt której można wyjechać windą, a potem zejść po schodach.

Spotkaliśmy się również z niemieckimi konfirmantami, z którymi najpierw byliśmy na lekcji, a potem na grillu.

W środę rano ruszyliśmy w długą drogę powrotną. Najważniejszym przystankiem był monumentalny zamek Wartburg w Eisenach, gdzie Marcin Luter przebywał kilka miesięcy ukrywając się jako rycerz Jorg. Właśnie tam przetłumaczył na swój język ojczysty Nowy Testament. Zobaczyliśmy miejsce, w którym pracował oraz wspięliśmy się na zamkową wierzę. Wieczorem dotarliśmy na nocleg do Berlina, a następnego dnia ruszyliśmy do domu. Pod wieczór, pokonawszy łącznie 3000 km, byliśmy już w domu. Jestem pewien, że wyjazd ten na długo pozostanie w pamięci jego uczestników. Była to bowiem wspaniała okazja, by zobaczyć trochę wielkiego świata, poznać nowych ludzi i zacieśnić wzajemne relacje.

ks. Bogusław Juroszek